Właściciel Studio 54 twierdzi, że Trump go spieprzył

Właściciel Studio 54 twierdzi, że Trump go spieprzył

Mark Fleischman, który kupił Studio 54 od założycieli Iana Schragera i Steve'a Rubella, nigdy nie zapomni, jak Donald Trump kosztował go i jego inwestorów ponad milion dolarów.

Taylor Swift Życie seksualne

Fleischman nie umieścił tej historii w swojej nowej książce „Inside Studio 54” o czasach dyskoteki, kiedy piękni ludzie parskali kokainą przez zrolowane sto-dolarowe banknoty.

„Stało się to 10 lat po Studio. Byłem wtedy właścicielem (kolacja) Tatou. Przybył Trump i świetnie się bawił - powiedział mi Fleischman.

To było na początku lat 90., kiedy Trump był między swoimi małżeństwami z pierwszą żoną Ivaną i drugą żoną Marlą. Był właścicielem hotelu Plaza i chciał, aby nowy modny klub pełen pięknych kobiet zastąpił starzejący się, turystyczny Trader Vic.

„Podaliśmy sobie rękę do zawarcia umowy, którą zawrę” - powiedział Fleischman.

We współpracy z architektem Davidem Rockwellem Fleischman zaplanował Zuzu, klub o tematyce zachodniej Afryki. „Poszliśmy do biura Donalda, ale natychmiast go zniszczył” - powiedział Fleischman.

Fleischman znalazł innego projektanta i ostatecznie otworzył przestrzeń jako Gauguin, ale była ona krótkotrwała.

„Gdy byliśmy w budowie, hotel został wykluczony. Trump mi nie powiedział. Bank wszedł jak tona cegieł.

Kiedy azbest musiał zostać usunięty, klub w piwnicy nie miał klimatyzacji i bardzo niewielu klientów.

„Straciłem kilkaset tysięcy (dolarów”), powiedział Fleischman. „A moi inwestorzy stracili ponad milion”.

Ciekawe Artykuły